Włosy o wysokiej porowatości

Włosy o wysokiej porowatości to przeciwieństwo tych opisanych powyżej. Jak już wcześniej wspomniałam, nasze włosy mogą mieć podwyższoną porowatość na skutek zniszczenia nieodpowiednimi zabiegami fryzjerskimi, w wyniku niedostatecznej ochrony lub niewłaściwej pielęgnacji, ale mogą też być wysokoporowate z natury. Tak właśnie często jest w przypadku włosów kręconych, lecz nie tylko. Włos o wysokiej porowatości ma nieregularnie rozmieszczoną łuskę, która mocno odstaje od kory włosa i bardzo łatwo reaguje na zmiany temperatury czy wilgotności powietrza. Nawet jeśli uda nam się chwilowo domknąć ją odpowiednim traktowaniem, nie jest to nigdy efekt trwały. Takie włosy są wyjątkowo wrażliwe i łatwo ulegają zniszczeniu. Są też przy tym bardzo podatne zarówno na stylizację, farbowanie, jak i inne zabiegi fryzjerskie, które trzeba jednak przeprowadzać bardzo ostrożnie, by włosów nie zniszczyć (pozbawione ochronnej łuski staną się kruche, łamliwe i będą się rozdwajać na końcach).

Włosy o wysokiej porowatości, jeśli o nie odpowiednio nie zadbamy, będą matowe, szorstkie i spuszone. Na szczęście przy właściwej pielęgnacji jesteśmy w stanie porowatość włosów nieco obniżyć i sprawić, że będą wyglądały bardzo dobrze.

Włosy wysokoporowate lubią proteiny, które jako podstawowy ich budulec pięknie wypełniają luki w łusce włosa i wygładzają go (więcej na ten temat znajdziecie w rozdziale poświęconym proteinom). W pielęgnacji bardzo ważne są również oleje, które także wygładzają włosy; sprawiają, że są bardziej elastyczne i błyszczące. Do olejowania włosów wysokoporowatych najlepsze będą te oleje, które mają większe cząsteczki: lniany, ze słodkich migdałów, jojoba, z pestek winogron, awokado czy sezamu. Unikać należy jedynie ciężkich maseł (np. kakaowego, shea) i tych, które są dobre dla włosów o porowatości niskiej. Ważny jest też wybór metody olejowania.

Warto pamiętać o tym, że włosy wysokoporowate są bardziej wrażliwe na detergenty, powinnyśmy więc wybierać delikatne szampony lub korzystać z metody OMO. Nie można też zapomnieć o intensywnym odżywianiu. Po każdym myciu należy na włosy nałożyć odżywkę lub maskę i minimum raz w tygodniu zafundować im tzw. głębokie odżywianie (polega ono na nałożeniu bogatej maski pod foliowy czepek i ręcznik na minimum 30 minut). Na koniec każdego mycia warto zastosować płukankę, która pomoże nam domknąć rozchyloną łuskę włosa. Tak działa płukanie zimną wodą i stosowanie zakwaszających płukanek (z octem, sokiem z cytryny lub innych cytrusów czy na bazie herbatki z hibiskusa).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *