Włosy o niskiej porowatości

Włosy o niskiej porowatości mają ciasno przylegające do kory włosa łuski, które są ułożone regularnie i które bardzo trudno poruszyć. Takie włosy są odporne na uszkodzenia, wszelkie zabiegi fryzjerskie, ale i stylizację. Są to włosy z natury zdrowe, gładkie i błyszczące (niezależnie od tego, jakich kosmetyków użyjemy). Nie wymagają one bogatej pielęgnacji, a nawet wręcz odwrotnie — powinnyśmy ją ograniczać, bo bardzo łatwo niskoporowate włosy obciążyć. Wszelkie substancje odżywcze zamiast wnikać w głąb włosa, osiadają na nim, tworząc dodatkową powłokę i sprawiając, że włosy tracą sprężystość, witalność i swój naturalny blask.

Takie włosy, mimo ich odporności, możemy jednak nieodpowiednią pielęgnacją i niszczącymi zabiegami zamienić we włosy o porowatości średniej, a nawet wysokiej. Warto więc i o nie odpowiednio dbać, mimo że z natury wyglądają bardzo dobrze.

Włosy niskoporowate lubią oleje o małych cząsteczkach (np. kokosowy, babassu, palmowy) i inne „małocząsteczkowe” składniki, bo tylko takie są w stanie wniknąć w głąb włosa, nie nadbudowując się na jego powierzchni. Bardzo dobrze na takich włosach sprawdzają się też aminokwasy i hydrolizo-wana keratyna. Pozostałe proteiny mogą niestety powodować nadmierne obciążenie, a przy zbyt częstym ich stosowaniu łatwo o przeproteinowanie, o którym jeszcze dokładniej napiszę w dalszej części książki. W pielęgnacji takich włosów dobrze sprawdzają się lekkie, oparte na wodzie substancje nawilżające (jak aloes czy ekstrakty roślinne), dobrze oczyszczające szampony oraz zabiegi głębokiego odżywiania włosów polegające na nałożeniu maski pod foliowy czepek i ręcznik. Podwyższona temperatura pozwoli unieść oporną łuskę włosa i sprawi, że składniki produktu będą miały większą szansę zadziałania.

Koloryzacja. Włosy o niskiej porowatości zwykle potrzebują więcej czasu i mocniejszego oksydantu, by udało się na nich uzyskać zamierzony efekt. Farba też łatwiej się z nich wypłukuje, ale tylko w początkowej fazie, zaraz po zabiegu (ta część, która nie wniknęła we włosy), potem kolor jest już praktycznie nie do zdarcia (zamknięty szczelnie pod łuską włosa).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *